Pages

Sunday, 13 April 2014

Kosz według BluReco

Ten kosz powstał w niecodziennych okolicznościach.
Znajoma przeprowadziła się do nowego mieszkania, postanowiłam więc zrobić dla niej kosz. Wybrała kosz do kuchni, na stół, czarno-biały. Widziała w internecie kosze, które bardzo jej się podobały, chciała, żebym zrobiła podobny. Szczególnie jeden wpadł jej w oko, taki z "okienkami".
Z jednej strony pomysł mi się spodobał, z drugiej trochę się obawiałam. Powód był ten sam- z jednej strony wyzwanie dla wyobraźni, wykonanie czegoś nowego inspirując się czyjąś pracą, z drugiej strony obawa, żeby nie zainspirować się zbyt mocno i nie zrobić kopii lub prawie kopii, bo takich rzeczy nie mam w zwyczaju robić, nawet dla siebie do domu.
Miałam dostać linki do pocztą. I dostałam. Zaskoczona byłam mocno, kiedy otworzyłam link do kosza z okienkami i zobaczyłam ten KOSZ.
Znajoma nie wiedziała kto go wykonał, po prostu znalazła w internecie.
I z jednej strony ulga, a z drugiej lekkie rozczarowanie. Pomyślałam, że w takim razie mogę bez wyrzutów sumienia zrobić kopię. Ostatecznie jednak trochę pozmieniałam.





 Czarne i szare rurki były wcześniej malowane.


















Pozdrawiam Was
:)

Monday, 7 April 2014

Pomalowany kosz i przeprowadzka

Minęły dwa tygodnie od ostatniego wpisu na blogu. Od tego czasu wydarzyło się mnóstwo pozytywnych rzeczy, inne dzieją się nadal, a duży KOSZ został pomalowany.

Wszystkim tym, którzy zechcieli wyrazić swoje zdanie na temat malowania lub niemalowania kosza (tu na blogu lub na FB) bardzo, BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ! :) Mieliście dużo ciekawych pomysłów, żałuję, że niestety nie dało się zastosować ich wszystkich tym razem, ale myślę, że mogą się nam przydać w przyszłości. Zdecydowałam się na pomalowanie tylko boków przykrywy. Mimo, iż zdarzało mi się już wcześniej tylko częściowo malować kosze, to szczerze mówiąc w tym wypadku nawet mi to przez myśl nie przeszło. Doskonały pomysł! Uznałam, że to rozwiązanie sprawdzi się najlepiej, tak też zrobiłam, a na zdjęciach poniżej możecie obejrzeć i ocenić jak prezentuje się efekt końcowy.






















Kosz okazał się niezwykle wytrzymały.



Był to przedostatni kosz jaki wyplotłam z papieru w starym mieszkaniu. I ostatnia rzecz jaką z tego mieszkania zabrałam. Potem nastąpiła druga część tytułu tego posta, czyli przeprowadzka. Była dość, że tak powiem, intensywna, a przez to opóźniła się o kilka dni publikacja zdjęć kosza.

Na zdjęciu poniżej fragment mojej byłej "pracowni".




Pozdrawiam Was
:)


Sunday, 23 March 2014

Malować czy nie malować...?


                                                                 Zrobiłam sobie duży kosz...




 ...i pomalowałam go na biało, bo miał się ładnie komponować z resztą łazienki. 
Ale było mi szkoda zamalowywać gazety, bo lubię kiedy kosz jest "surowy"...




 ...dlatego pomalowałam tylko z zewnątrz, żeby nie stracić zupełnie wzoru z gazet...




 ...i zrobiłam przykrywę do tego kosza.

 I znów jest mi szkoda ją malować...




 ... i tak się zastanawiam, malować ją czy nie malować...?




 Bo może zupełnie dobrze wygląda malowany kosz z niemalowaną pokrywą...?



Malować czy nie malować...?


Monday, 10 March 2014

Maluchy

Była pulpa w podstawie kosza, a teraz pulpa kosz przykrywa. Właściwie to malutki koszyczek.
A na oknie schną już kolejne...




















A tu przyozdobione kokardkami z wyjątkowo kobiecego prezentu 
od wyjątkowego Mężczyzny 
z okazji 8 marca.
:)


Friday, 28 February 2014

Zestaw (chyba) do kuchni

Pierwotny plan był taki, aby te dwa koszyczki stały w mojej kuchni. Jednak podczas pracy plany się zmieniły i koszyki będą stały w kuchni mojej mamy. A jeśli nawet nie w kuchni, to pewnie gdzieś niedaleko kuchni znajdą sobie jakieś ciekawe miejsce. Moja pomysłowa mama tak już ma, że lubi znajdować przedmiotom nowe, niespotykane i zaskakujące przeznaczenia. Jeśli to teraz czyta, to wie dobrze, które pudełko szczególnie w tej chwili wspominam... :)

Koszyki zrobiłam na podstawie z masy papierowej, której proces powstawania pokazałam TUTAJ.

Masa papierowa wyszła tym razem zupełnie inna niż w ZESTAWIE NA BIURKO. Zrobiona z innego papieru jest grubsza (przez co dłużej schła), bardziej 'surowa' z wyglądu i bardziej krucha.
Koszyczki powstały z gazety, papieru do pakowania i kilku kolorowych kartek katalogu reklamowego.































Pozdrawiam Was
:)

Tuesday, 25 February 2014

Saturday, 22 February 2014

Trojaczki

Trojaczki powstały w październiku 2012 roku, na blogu jeszcze ich nie było.
Każdy z nich ma ok. 22cm wysokości i 8,5cm średnicy.